PODRÓŻ Z NIEMOWLAKIEM A RODZICIELSTWO BLISKOŚCI

Zanim w naszym życiu pojawiła się córka, długo zastanawialiśmy się nad tym, jak to będzie dalej z blogiem i podróżowaniem. Czy uda nam się wybrać w podróż z niemowlakiem – wyjeżdżać razem z Melą? Czy organizacja życia we trójkę nas przerośnie i podróże będą zbyt wielkim wyzwaniem? W teorii (jeszcze przed ciążą i w jej trakcie) wszystko wydawało się całkiem proste. Tyle osób wyjeżdża, to i my damy radę. Jest tyle gadżetów, które to wszystko ułatwiają – będzie dobrze. W praktyce – kiedy Melka pojawiła się na świecie – sprawy zaczęły się komplikować. Poczuliśmy, co to naprawdę znaczy, że dziecko wszystko zmienia i że odtąd ono będzie w naszym życiu priorytetem. Książki o podróżach i reportaże zastąpiliśmy blogami parentingowymi i poradnikami. Szybko okazało się, że wkręciliśmy się w jeden, konkretny nurt wychowania – rodzicielstwo bliskości (dla wtajemniczonych i dalej często zwane „rb”). Ze względu na specyficzne podejście rb do budowania więzi i do opieki nad dzieckiem, podróż z Melą zaczęła nam się wydawać jeszcze większym wyzwaniem. Jak to wszystko sprawnie poukładać? Tak, inni bez problemu podróżują z dziećmi. I może w dużej mierze wychodzi im to dlatego, że mniej się wszystkim przejmują, chociażby płaczem dziecka. („Będzie płakać? Spoko. Wypłacze się i w końcu zaśnie.”). Czy to możliwe, żeby Melka się nie wypłakiwała, skoro w trakcie wyjazdu będą takie newralgiczne momenty, gdy trudniej będzie interweniować? Czy można tak totalnie na luzie karmić piersią wszędzie? A co jeśli przebodźcujemy nasze dziecko?

Czytajcie więcej na naszym blogu podróżniczo-kulinarnym Obieżysmak!

PODRÓŻOWANIE Z NIEMOWLAKIEM W DUCHU RODZICIELSTWA BLISKOŚCI

 

Zobacz post PODRÓŻ Z NIEMOWLAKIEM A RODZICIELSTWO BLISKOŚCI na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected