Podróż z Mana Pools nad wodospady Wiktorii

Podróż z Mana Pools nad wodospady Wiktorii

Dalsza część nocy upływa spokojnie. Tak mi się przynajmniej wydaje. Nic nie słyszałem poza chrapaniem Łukasza. Rano w obozie poruszenie. Wszyscy mieszkańcy przeżywają nocną wizytę lwów na kempingu. My sprawiamy wrażenie w panice uciekających z tego miejsca. A to dlatego, że rzeczywiście o godzinie 6 rano jesteśmy już spakowani i gotowi do podróży. Moje nagranie ryczącego lwa, które uwieczniłem w telefonie robi furorę. Jeśli podkręcę nieco głośność będzie z tego hit. Szczególnie, że chyba nagrały się przy okazji nasze emocje w postaci kilku niecenzuralnych słów.

Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Podróż z Mana Pools nad wodospady Wiktorii na blogu autora
Udostępnij

O autorze