Podróż kulinarna w Kuchni Spotkań IKEA

Chyba minęły już czasy przywożenia z podróży dziesiątek drobiazgów z intencją obdarowania każdego bliższego i dalszego znajomego. W każdym razie moi najbliżsi już tego nie oczekują. Chcąc nie chcąc trochę zmieniłam ten trend – z podróży przywożę egzotyczne smaki: z Chin sosy, z Etiopii i Madagaskaru świeże owoce, kokosy z Tanzanii i Kenii, bo to o kuchnię najczęściej jestem pytana.

Z czasem zrodził mi się w głowie pomysł, który pragnęłam zrealizować. Pomyślałam, że przecież nie jestem jedyną osobą z mojego otoczenia, która odkrywa świat. Może warto spotkać się i podzielić swoimi kulinarnymi doświadczeniami?

Zobacz post Podróż kulinarna w Kuchni Spotkań IKEA na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Gdy byłam małym dzieckiem z wielkim utęsknieniem czekałam na weekend, kiedy mogłam godzinami ogladać programy krajoznawcze. Pasja poznawania świata kiełkowała we mnie, aż urosła do takich rozmiarów, że na miejscu usiedzieć nie umiałam. Mieszkałam i podróżowałam po Chinach, do których często wracam. Jednak najlepiej czuję się w Afryce Równikowej wśród prostych ludzi i dzikiej natury: między Pigmejami plemienia Batwa w Ugandzie, Masajami w Kenii, na dramatycznie niebezpieczny raftingu na Białym Nilu, z szympansami na wyspie Ngamba w Ugandzie czy gorylami górskimi w Parku Wirunga w jego kongijskiej części. W swoich pracach zajmowałam się Koreą Północną, którą już nie raz odwiedziłam.