Po przygodę w nieznane.

Mieszkając i pracując w Te Anau, marzy nam się wiatr we włosach na jakimś szlaku, piwo w ręku i spanie w namiocie w otoczeniu sandfly’ow, muszek o których wspominałyśmy post wcześniej. Na daną chwilę planujemy następny trip i wspominamy to, co się działo ponad już (o matko, jak ten czas leci) miesiąc temu. A działo się d …

Zobacz post Po przygodę w nieznane. na blogu autora
Udostępnij

O autorze