Pissouri. Mały kurort na wielkie cypryjskie wakacje

Nie jesteśmy miłośnikami głośnych i zatłoczonych kurortów. Kiedy wyjeżdżamy na takie typowe wakacje to z założenia chcemy nieco odpocząć, a nie przemieszczać się w tłumie czy stąpać sobie nawzajem po głowach na plaży. Dlatego wiele uwagi przywiązujemy do wyboru miejsca, w którym będziemy nocować, szczególnie jeśli wybieramy się na nieco dłuższy pobyt. Cypr nie był tutaj wyjątkiem – dobrych kilka godzin poświęciliśmy na poszukiwanie odpowiedniego miasteczka, do tego na tyle dogodnie położonego, byśmy mogli również pozwiedzać wyspę. Choć przez myśl przeszło nam by szukać noclegów w popularnych kurortach Ayia Napa, Limassol czy Pafos, ale szybko porzuciliśmy ten plan. I całe szczęście, bo po krótkiej wizycie w Limassol byliśmy bardzo rozczarowani – tutejsze plaże położone są tuż przy hałaśliwej drodze, a zamiast podziwiać błękitne morze to możemy przyglądać się z bliska przypływającym tutaj ogromnym tankowcom. No zdecydowanie nie. Limassol nie uratowała nawet długa promenada wzdłuż morza. O wiele lepiej prezentowały się Ayia Napa i Pafos, ale nawet pod koniec szczytu sezonu (a był to koniec października) i tutaj turystów nie brakowało.

Dlatego zamieszkaliśmy na kilka dni w Pissouri.

Zobacz post Pissouri. Mały kurort na wielkie cypryjskie wakacje na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected