Pierwsze dni w Zimbabwe

Pierwsze dni w Zimbabwe

Jestem w w Zimbabwe. Dokładnie w Mutare. To tylko epizod, przygraniczne miasteczko, w którym zatrzymujemy się na noc w drodze do Chimanimani. Podróżowanie po Zimbabwe jest nieco czasochłonne. Przejazd z Harare do Chimanimani (407 km) trzeba było podzielić na dwa odcinki. W zasadzie to trochę nasza wina, bo ruszyliśmy zbyt późno z Harare. Może i dobrze. Dzięki temu załatwiliśmy kilka spraw… Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Pierwsze dni w Zimbabwe na blogu autora
Udostępnij

O autorze