Pierwsze chwile na Mauritiusie

Pierwsze chwile na Mauritiusie

Moje zdziwienie budzi nowoczesny, nowy, czysty i obszerny terminal lotniczy. Kilkanaście stanowisk odprawy paszportowej. Kontrola sanitarna (na Madagaskarze panuje epidemia dżumy, więc kontrola jest wzmożona) i obszerny punkt odbioru bagażu. Wszystko bez zbędnej zwłoki. Po kilku wręcz chwilach jesteśmy na zewnątrz terminala lotniczego prowadzeni przez zamówionego w firmie Taxis Mauritius taksówkarza. To bardzo fajny pomysł na szybki i bezproblemowy transfer za 35 euro w dowolne miejsce na wyspie. Przed wylotem z Polski wysyłamy mejla z informacją, o której godzinie przylatujemy i taksówka na nas oczekuje. Płacimy na miejscu.

Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Pierwsze chwile na Mauritiusie na blogu autora
Udostępnij

O autorze