Pieniny na dobry początek roku

Było bardzo zimno. – 15 stopni Celsjusza wskazywał termometr na zewnątrz, a mroźny wiatr tylko potęgował odczuwalną temperaturę. Do około było ciemno, a jedynie blask czołówek oświetlał nam twarze. Daleko w dole widać było kolorowo oświetlone domy i ulice w Sromowcach Niżnych. Staliśmy tak na tej platformie pośród blisko dwudziestu obcych ludzi na najwyższym szczycie Pienin Środkowych z 15 minut oczekując aż wybije magiczna północ- początek Nowego Roku.

Zobacz post Pieniny na dobry początek roku na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Księgowa, Strażak i Przedszkolak on tour. Podróżowanie rodzinne, a raczej dłuższe i krótsze wypady po starym kontynencie głównie samochodem i rowerami z przyczepką rowerową dla dziecka, zwaną przez nas vozikiem.