Pełzną pod górę, czają się pod starym dębem albo spadają z nieba – kim są nasi tajemniczy goście?

Pewnego dnia zapragnęliśmy domu (nie tam żebyśmy nie mieli gdzie mieszkać) – zwyczajnie zamarzył nam się nasz własny kawałek zieleni z naszymi prywatnymi mrówkami i świeżym powietrzem, które wpada do kuchni, kiedy w czajniku przypala się woda na  herbatę…  W naszych nieskromnych fantazjach jednak… stworzyliśmy sobie wizję miejsca zaczarowanego…

łąka

sarna

ZOBACZ WIĘCEJ NA NASZYM BLOGU >>

 

Zobacz post Pełzną pod górę, czają się pod starym dębem albo spadają z nieba – kim są nasi tajemniczy goście? na blogu autora
Udostępnij

O autorze