Paryż na start

Ty razem Wielkie Bulwary i okolice Opery, gdzie jeszcze nas nie było. Mimo, iż wiedzieliśmy czego się spodziewać, to po wyjściu z metra Paryż zawsze uderza tym samym: kosmopolityczną manią wielkości, czymś, co wryło się tu wieki temu za czasów francuskiej dominacji i nie odejdzie już nigdy. Kamienice muszą być tu większe, bardziej ozdobione, mówiące jasno o statusie ich właścicieli, przeszłych jak i obecnych.

Zobacz post Paryż na start na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Ona: Project Manager, podróżnik, kierowca i degustator On: UX Designer, podróznik, nawigator, kucharz i fotograf amator.