Park Narodowy Mana Pools – słoń na dwóch nogach

Park Narodowy Mana Pools – słoń na dwóch nogach

Nagle coś dzwoni. Po chwili dopiero orientuję się, że to budzik. A jednak przysnąłem w pewnym momencie. Powoli robi się widno. To czas na pierwsze poranne safari. Główny cel to koty, ptaki i słonie zrywające liście z drzew. Krążymy wolno szutrowymi drogami po Mana Pools. W wysychających jeziorach wylegują się hipopotamy. Wszędzie widać impale. To chyba najliczniejszy gatunek w większości takich miejsc w Afryce. Są żołny. Są kraski i czaple. Mijamy pojedyncze zebry i słonie. Jedziemy obok niewielkich leśnych obszarów. Są pojedyncze baobaby, łąki złocistych traw z pojedynczymi wyschniętymi pniami drzew. To podobno efekt działania jakiejś substancji, która wydobyła się z ziemi i uśmierciła całe połacie drzew. Baobaby, drzewa kiełbasiane, mopane. Krajobraz jest dość różnorodny.

Czytaj dalej na blogu Szczyty Afryki

Zobacz post Park Narodowy Mana Pools – słoń na dwóch nogach na blogu autora
Udostępnij

O autorze