Papu u… Papu

Obok naszego hotelu w Bangkoku była taka knajpka… Papu. Papu to imię właścicielki. Jakże znamienne. Pani Papu zasiadała na fotelu za kontuarem i miała oko na wszystko, co działo się w lokalu. To knajpka, do której wchodziło się z ulicy, bez przeszklonych witryn, ot tak – prosto z chodnika. Z kilkoma stolikami z metalowymi blatami, ze ścianami wyłożonymi białymi kafelkami, z wyblakłymi zdjęciami króla i królowej pod sufitem…

20160215T193301IMG_4465

Zobacz post Papu u… Papu na blogu autora
Udostępnij

O autorze