Pamiętniki z Lloret de Mar

Lloret de Mar – hit numer jeden na Costa Brava. Przez jeden z polskich przewodników to miasto zostało określone jako komercyjne centrum turystyki zorganizowanej. Kurort słynący nie tylko z plaż, ale też z najlepszych imprez, zachęca wielu do odwiedzenia (…)

„Zapamiętaj ten czas…” Mamy gorący, sierpniowy dzień. Przychodzę niedospana na plażę. Wokół Włosi z owocowymi drinkami mierzą mnie wzrokiem, który mówi sam za siebie „bella dołącz do nas”. Rozglądam się, na niebie już latają samoloty promujące imprezy nadchodzącej nocy. Obok ktoś leci paralotnią. Zmierzam do brzegu, jednocześnie doświadczam masażu stóp poprzez skalisty, mokry piasek. Od razu pobudza do życia stopy zmęczone od ciągłego łażenia. Po polsku wita mnie facet od paralotni i rejsów na bananie – Rosjanin. Będąc dłuższy czas w tym kurorcie zna się wszystkie osoby pracujące sezonowo. W tym momencie, z kursu po morzu wraca motorówka wraz ze spragnionymi wodnych przygód turystami. Znajomy bierze mnie za rękę i sadza na wolne miejsce obok kierowcy, który zmienia skład banana (czyt. doczepionej do motorówki łódki). W mgnieniu oka oddalamy się od plaży, tłum znika gdzieś w oddali, a na nowym horyzoncie cudowne Morze Śródziemne. Ah! ten powiew morskiej bryzy we włosach…
Zobacz post Pamiętniki z Lloret de Mar na blogu autora
Udostępnij

O autorze