Pamiątka na całe życie, czyli mój pierwszy tatuaż! made in NZ

Nie lubię igieł. Mam taką trochę fobię i nawet idąc na pobieranie krwi trzęsę portkami, a do tego w gratisie niemal zawsze mdleję zaraz po tym jak igła wbije mi się w przegub. Wyobraźcie więc sobie mnie wchodzącą do studia tatuażu, w którym przez prawię godzinę igiełki miały mi się wbijać w przedramię. Bajka!

 

Zobacz post Pamiątka na całe życie, czyli mój pierwszy tatuaż! made in NZ na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Agata i Olgierd STO. Postanowiliśmy spędzić trochę czasu na podróżach po Azji i Nowej Zelandii.

Could create table version :No database selected