Odlot!

– Aśka, biegnij po aparat, masz 5 minut, może uda się wcisnąć Cię na lot helikopterem! – usłyszałam od Olka podczas mojej przerwy. Za 3 min stałam już gotowa z aparatem na szyi i obiektywem w ręce. Więcej ze względów bezpieczeństwa zabrać ze sobą nie można. Żadnych plecaków ani toreb. W Gletanner, oprócz naszej kawiarni, sklepiku z pamiątkami, campingu i informacji turystycznej główną atrakcją są loty helikopterem w kierunku Mt Cook z lądowaniem na śniegu.

Zobacz post Odlot! na blogu autora
Udostępnij

O autorze

On i ona, ona i on...w podróży