Oaza w Udabno i węże w Dawit Garedża

Nie tak dawno temu, ale za lasami, za górami po gruzińskim stepie jechał sobie autobus z turystami, a pomiędzy nimi para Polaków. I to na tym stepie gruzińskim niejako dostali olśnienia, by z dala od Polski praktycznie na pustkowiu otworzyć lokal- restaurację. Skąd ten jakże dziwaczny pomysł? Ano. Jak wszyscy podążali w stronę Dawit Garedża. Droga tam długa i od Sagarejo nie ma szans by zakupić czegoś do jedzenia czy picia.

Zobacz post Oaza w Udabno i węże w Dawit Garedża na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Księgowa, Strażak i Przedszkolak on tour. Podróżowanie rodzinne, a raczej dłuższe i krótsze wypady po starym kontynencie głównie samochodem i rowerami z przyczepką rowerową dla dziecka, zwaną przez nas vozikiem.