O tym, jak nie poleciałem do Etiopii, bo spadł śnieg

O tym, jak nie poleciałem do Etiopii, bo spadł śnieg

Znów w drodze. W drodze na najwyższe szczyty Afryki. Po raz siódmy. Do Etiopii. I kto by pomyślał, że afrykańską podróż może pokrzyżować burza śnieżna w Turcji. Ciężko w to uwierzyć. Ale tak jest. I co z tego, że bilet do Etiopii kupiony z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Śnieg pada i nie wiem kiedy i dokąd polecę. Cierpliwie czekam w kolejce. Kac lekko dokucza. Jest Nowy Rok. Skutki wczorajszej zabawy sylwestrowej docierają do mojej głowy. Trochę za dużo było wściekłych psów na koniec imprezy. Kto wie, czy za chwilę nie wrócę do domu.

Zobacz post O tym, jak nie poleciałem do Etiopii, bo spadł śnieg na blogu autora
Udostępnij

O autorze