O byciu śledzonym, pięknie i przeciwnościach losu.

Dwa dni pełne wrażeń. Było zatrucie pokarmowe i przymusowa przerwa w przemieszczaniu się do przodu. Byli liczni uśmiechnięci i pijani Kirgizi, wybitnie ciężka przełęcz, no i podejrzane, jadącym za nami pół dnia czarne audi. O tym jednak na sam koniec wpisu. Jest długi, ale warto dotrwać! Jeszcze nigdy nie najedliśmy się tyle s …

Zobacz post O byciu śledzonym, pięknie i przeciwnościach losu. na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Podróżuję jak najczęściej jest to możliwe. Rowerem, autostopem, tanimi liniami lotniczymi. Dzielę się przy okazji swoimi relacjami na blogu www.kolemsietoczy.pl ;)

Could create table version :No database selected