Nocleg w świątyni – czy warto nocować w Koyasan?

Wchodzę do świątyni. W kantorku starszy mnich siedzi na podłodze obłożony księgami, zeszytami, rachunkami. Przedstawiam się a on z uśmiechem podaje mi kartkę. Z instrukcją. Nie mówi po angielsku. Przekonałam się już, ze w Japonii „na migi” też nie działa. Wypełniam kartę meldunkową, płacę. Mnich powoli wstaje i z ogromnym kluczem w dłoni prowadzi mnie do mojego pokoju…

Zobacz post Nocleg w świątyni – czy warto nocować w Koyasan? na blogu autora
Udostępnij

O autorze