Nikko is Nippon

Nikko jako miasto nie jest szczególnie urokliwe. Najciekawsze miejsca kryją się na wzgórzach otaczających miasto. Idąc główną ulicą i wdychając rześkie, górskie powietrze co jakiś czas mijaliśmy drogowskazy kierujące na ścieżki prowadzące do wodospadów czy kaplic. Nie skusiliśmy się na żadną z nich, bo kompleksy świątynne będące naszym celem otwarte są tylko do 17stej.
Ruch w mieście był tylko trochę większy niż poprzedniego wieczora, gdy prawie nie było go wcale ; ) Tłoczno zaczęło się robić dopiero w pobliżu znanego już nam mostu Shinkyo, a i to głównie za sprawą autokarów z japońskimi turystami. Wszyscy jednak chyba od razu byli transportowani pod świątynie, bo zamiast spodziewanych tłumów po moście spacerowaliśmy sami.

Zobacz post Nikko is Nippon na blogu autora
Udostępnij

O autorze