Niemieckie impresje, BRECHTESGADEN, cz.2

Jest taki jeden dzień w roku, kiedy staramy się, aby był odrobinę inny niż pozostałe. Czasem go planujemy, a czasem ulegamy nastrojowi chwili. Tym razem, w czasie spacerów po okolicy, spotykamy wielu rowerzystów, a w hotelu otrzymujemy dobrze opisaną, szczegółową mapę z trasami dla dwóch kółek. Czasu mało, więc szybka decyzja i

Zobacz post Niemieckie impresje, BRECHTESGADEN, cz.2 na blogu autora
Udostępnij

O autorze