To nie jest sport dla pracoholików

W pracy mówią o mnie „zorganizowana perfekcjonistka”, ale z dysleksją co z resztą wiecie sami. Zawsze z kalendarzem, długopisem czterokolorowym, każdy do innych notatek. Ambitna, a czasem może za bardzo. Jestem raczej osobą, która uczy się przez działanie i powtarzanie, a nie talentem łapiącym wszystko w mgnieniu oka. Upór w m …

Zobacz post To nie jest sport dla pracoholików na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Wulkan energii. Inżynier w wykształcenia, nauczycielka z przypadku podróżniczka i społecznik z zamiłowania. W 2011 wyjechała na wolontariat do Gruzji. Pracowała w lokalnej organizacji i aktywizowała młode kobiety. Po prawie 1,5 roku w Gruzji wyjechała do Chin na rok. Ostatni rok spędziła w Tajlandii w rybackiej wiosce pracując z imigrantami, uchodźcami, dziećmi, młodzieżą, osobami niepełnosprawnymi i żółwiami morskimi . A to jeszcze nie koniec. Mieszka, pracuje z tubylcami, Poznaje kraje od nieturystycznej strony. Mieszka tam, gdzie każdy chce wyjechać. O jej przygodach i życiu na emigracji możecie przeczytać na jej blogu Podróże Obieżyświatki www.podrozeobiezyswiatki.wordpress.com