Nad Morzem Czarnym

Szykując się do drogi Batumi było tym punktem planu, który miał odrobinę przybliżyć lato, ale też nie miał priorytetu nad jakimkolwiek innym odwiedzonym w Gruzji miejscem. I tak, nocnym pociągiem z Tbilisi, kilka godzin po powrocie z David Gereja i przygodzie z gruzińskimi łaźniami , wyruszyłam nad Morze Czarne. Pociąg z Tbilisi …

Zobacz post Nad Morzem Czarnym na blogu autora
Udostępnij

O autorze