MULU, CZYLI OGROMNE JASKINIE I CAVING NA BORNEO

W Mulu można też wybrać się do jaskiń z większą grupą, przejść chodnikiem czy kładką, posłuchać co przedownik ma do powiedzenia. W Mulu każdy znajdzie coś dla siebie. My oprócz odwiedzenia najbardziej znanych jaskiń postanowiliśmy spróbować cavingu i nikt z nas tego nie żałował. To bardzo fajna przygoda. Czasem trzeba przejść spory kawałek, by dotrzeć do naszej jaskini, czasem płynie się rzeką. Już samo przemieszaczanie się do nich jest bardzo przyjemne.

Pamiętamy jednak, że jest to nieco brudna zabawa, jeśli ktoś nie chce dotykać rękoma błota i „nietoperzowej” kupy, która jest po prostu wszędzie – na filmiku widać jaśniejsze „ścieżki” na ciemniejszym podłożu…

Zobacz post MULU, CZYLI OGROMNE JASKINIE I CAVING NA BORNEO na blogu autora
Udostępnij

O autorze