Morze Wattowe, Fryzja i Groningen – Holandia na rowerze

Do królestwa rowerów – Holandii, która właśnie zmienia swoją oficjalną nazwę na Niderlandy – dotarliśmy na ostatni etap naszych wojaży po Europie z biletami Interrail. Nie pojechaliśmy jednak zwiedzać holenderskich miast jak Amsterdam, Haga czy Rotterdam. Naszym celem była spokojna północ kraju: niezwykłe Morze Wattowe i dwie prowin

Zobacz post Morze Wattowe, Fryzja i Groningen – Holandia na rowerze na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Turysta rowerowy i narciarski, biegacz amator. Ulubione miejsca? W Polsce Beskid Niski pełen osobistych wspomnień, przepiękna Suwalszczyzna, fantastyczne Kaszuby, egzotyczna Polska wschodnia, oryginalne Góry Stołowe, biegówkowe Góry Izerskie, ale też nieoczywiste Śląskie. W Europie - te odwiedzone na rowerze: wyspa Bornholm, Norwegia fiordów, Alpy Wschodnie, czeskie Morawy, północna Rumunia, niemiecka Brandenburgia i południowa Islandia.