Meksyk: San Cristóbal de las Casas

Trasa z Flores (Gwatemala) do San Cristóbal de las Casas (Chiapas, Meksyk) trwa osiemnaście godzin, jeśli się jest takim sknerą jak ja. Ponieważ klimatyzowane mikrobusy z Flores do Palenque kosztują 250 quetzali (ok 120 zł), stwierdziłam, że będę sprytna i zaoszczędzę. Rzeczywiście, dojechałam nawet dalej za 1/3 tej sumy, ale  kosztowało mnie to dwa tuk-tuki, jedną taksówkę i pięć różnych autobusów, z których ostatni dowiózł mnie na miejsce tuż przed północą. Prawdopodobnie zaporowa cena bierze się stąd, że większość turystów boi się Gwatemalskiej granicy, bo nie dość, że leci tędy cała kokaina z Kolumbii do USA, to krążą legendy o napadach z bronią na autobusy wiozące turystów. Podobno jednak, jak twierdzą Gwatemalczycy, „już nie napadają tak często”, a przy przejściu w El Ceibo nie napadają wcale. Za to kontrola graniczna jest chyba najbardziej drobiazgowa, jaką widziałam: po meksykańskiej stronie brakuje tylko kolonoskopii. [czytaj dalej]

Zobacz post Meksyk: San Cristóbal de las Casas na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam 29 lat i problemy z usiedzeniem na dupie. Skończyłam arabistykę w Hiszpanii i stosunki międzynarodowe w Austrii, po czym mieszkałam jeszcze w Maroku, w Belgii, w Austrii, w Polsce, w Indiach oraz w Egipcie. Podróżuję zasadniczo bezustannie i bez wyraźnego celu, poza takim, żeby po prostu być gdzie indziej. Właśnie jadę z Meksyku jak najdalej na południe w towarzystwie plecaka, namiotu i laptopa.