Meksyk :: Busem przez Chiapas i Campeche | dzień 1.

Ostatniego dnia naszej wizyty w mieście Meksyk wróciła piękna pogoda. Dzień zaczęliśmy od wczesnego śniadania na ulicznym straganie z tradycyjnym meksykańskim jedzeniem i kawą nalewaną chochlą z wielkiego kotła. Serwowano tu tamale zarówno w wersji ostrej, jak i słodkiej, więc spróbowaliśmy obu. Tamale to masa z kukurydzy z dodatkami, zawinięta w liście kukurydzy lub bananów. Nam bardzo smakowało w ten chłodny poranek, szczególnie, że tamale były gorące.

Przedpołudnie spędziliśmy na spacerze przez ulice starego miasta i uwiecznieniu kilku ostatnich ujęć placu Zocalo. Przyszedł czas pożegnać się z tą wyjątkową metropolią by rozpocząć prawdziwą przygodę. Na początek czekało nas krótkie połączenie lotnicze ze stołecznego lotniska Juarez do miasta Tuxtla Gutiérrez, stolicy stanu Chiapas. Niestety ze względu na ograniczenia czasowe musieliśmy podarować sobie dwa inne piękne stany po drodze, Puebla i Oaxaca. Będzie pretekst, żeby tu jeszcze wrócić…

Zobacz post Meksyk :: Busem przez Chiapas i Campeche | dzień 1. na blogu autora
Udostępnij

O autorze