Me llaman calle. Soi Cowboy.

Soi Cowboy w Bangkoku to ulica czerwonych latarni.

Miniatura Patpongu. Soft porno. Ta krótka uliczka, przy której mieści się ponoć tylko 40 klubów go go, znajduje się tuż przy stacji metra „Sukhumvit”. Między Soi Asoke a Soi 23. Seksbiznes w ostatnich latach przeniósł się głównie na Patpong.

Jak tam się pracuje? Jak to jest być dziewczyną z ulicy? Zapytałam kilka podczas tego nocnego spaceru pewnej upalnej styczniowej nocy.

W zupełnie inną stronę Bangkoku udałam się, żeby coś zjeść, ale o tym piszę po sąsiedzku ;).

Zobacz post Me llaman calle. Soi Cowboy. na blogu autora
Udostępnij

O autorze

W sylwestra 2015 roku tuż przed północą kupiłam one way ticket do Indii. Nie miałam sprecyzowanych planów. Jak zwykle chciałam przeżyć przygodę i jak zwykle mi się udało! To nie była moja pierwsza dłuższa wyprawa w pojedynkę. Wierzcie lub nie, ale debiutowałam w wieku 12 lat. Co prawda nie pojechałam wtedy daleko, bo tylko do Francji, ale była to wystarczająco egzotyczna wyprawa jak na tamte czasy i dla dziecka, które dotąd widziało same państwa, których nazwy zaczynały się od "demokratyczna", "socjalistyczna" lub "ludowa". Wtedy postanowiłam, że jak będę duża, to pojadę wszędzie. Do tej pory udało mi się zrealizować to marzenie w 1/4. I oczywiście jadę dalej! :)