Master of Disaster, czyli jak zasłużyłam na Magnum

Pamiętam, że siedziałam wtedy w kawiarni na głównym bulwarze w Dahab. Zaszalałam i chciałam zjeść europejskie śniadanie, które okazało się paskudne w tej właśnie restauracji. Słońce świeciło jak każdego dnia odbijając się od niebiesko-turkusowej wody. Fale uderzały w taras, na którym siedziałam. Rok temu, jesienią 2015, p

Zobacz post Master of Disaster, czyli jak zasłużyłam na Magnum na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Wulkan energii. Inżynier w wykształcenia, nauczycielka z przypadku podróżniczka i społecznik z zamiłowania. W 2011 wyjechała na wolontariat do Gruzji. Pracowała w lokalnej organizacji i aktywizowała młode kobiety. Po prawie 1,5 roku w Gruzji wyjechała do Chin na rok. Ostatni rok spędziła w Tajlandii w rybackiej wiosce pracując z imigrantami, uchodźcami, dziećmi, młodzieżą, osobami niepełnosprawnymi i żółwiami morskimi . A to jeszcze nie koniec. Mieszka, pracuje z tubylcami, Poznaje kraje od nieturystycznej strony. Mieszka tam, gdzie każdy chce wyjechać. O jej przygodach i życiu na emigracji możecie przeczytać na jej blogu Podróże Obieżyświatki www.podrozeobiezyswiatki.wordpress.com