Madryt

Barcelona, szósta rano. Pędem wybiegamy z hotelu i lecimy do najbliższej stacji metra. Bez porannej kawy biega się dość ciężko, jednak ciśnienie bardzo szybko skacze do góry. Pociąg do Madrytu już za niecałe 40 minut. Najbliższy wagonik metra dopiero za minut 10. A jeszcze musimy się przesiąść…

Zobacz post Madryt na blogu autora
Udostępnij

O autorze