LIZBONA – JAK ODKRYŁAM MIASTO W 4 GODZINY?

Wczoraj odbył się w Kijowie finał 62. Konkursu Piosenki Eurowizji, którego triumfatorem została Portugalia. Tegoroczną edycję wygrał 28-letni Salvador Sobral, który rozkochał w sobie publiczność romantycznym i dość nietypowym jak na Eurowizję utworem „Amar Pelos Dois” (PL: Miłość dla dwojga). Portugalia czekała na wygraną aż 53 lata. Od chwili debiutu nigdy nie znalazła się w top 5. Tym bardziej przyszłoroczna Eurowizja w Lizbonie zapowiada się ciekawie i jest kolejnym pretekstem do odwiedzenia tego miasta.

Lizbona jest idealna na city break o każdej porze roku. Jej położenie i architektura dostarcza niezapomnianych wrażeń od samego początku. Już samo lądowanie w Lizbonie jest ciekawym przeżyciem ze względu na górzyste i nietypowe jak na europejską stolicę ukształtowanie terenu. Tym razem miałam tylko 4 godziny na poczucie klimatu miasta. Chcecie dowiedzieć się, co zwiedziłam w Lizbonie w te cztery godziny? Zapraszam do przeczytania tego tekstu.

Zobacz post LIZBONA – JAK ODKRYŁAM MIASTO W 4 GODZINY? na blogu autora
Udostępnij

O autorze