Lista blogów

First-hand experience

First-hand experience to świat widziany moimi oczami. To moje podróże i przede wszystkim Brazylia. Tak bardziej od zaplecza, niekoniecznie z pozycji turysty : )

Za praszam na swoją stronę: First-hand experience oraz funpage na facebook’u.

Już jako dziecko nie potrafiłam usiedzieć na miejscu. Babcia nazywała mnie powsinogą i tak mi zostało do dzisiaj. Bo na miejscu faktycznie usiedzieć nie mogę. Będąc maluchem, namiętnie kolekcjonowałam „Wally zwiedza świat” i marzyłam o dalekich podróżach. O malowniczej Portugalii, egzotycznej Ameryce Południowej, orientalnych Indiach czy australijskich kangurach. Już wtedy obiecałam sobie, że kiedyś to wszystko zobaczę!

I tak z biegiem czasu wprowadzałam plan w życie. Podrożowałam w każdej wolnej chwili. Na początku tylko po Europie. Ale w końcu i Europa przestała mi wystarczać. Po studiach chciałam koniecznie do Ameryki Południowej, ale tak na dłużej, nie na wakacje. Myślałam o Argentynie. Zaczęłam się nawet uczyć hiszpańskiego, ale… zakochałam się, zamieniłam hiszpański na portugalski i tak oto wylądowałam w Brazylii :)

Curly Trips

pierwszy na świecie blog o zakręconych podróżach matki i córki

kiedyś i dziś 40 krajów na 4 kontynentach

przygody, inspiracje, wskazówki i humor

CURLY TRIPS to blog podróżniczy dwóch zakręconych kobiet – matki i córki, które zapraszają w podróż po ponad 40 krajach na 4 kontynentach. Dokładna lista krajów jest TUTAJ. Piszą one o podróżach z dwóch perspektyw czasowych – dziś i PRL.

Mimo, że blog dopiero wystartował to jego grono czytelnicze rośnie z każdym dniem, co bardzo cieszy dziewczyny. Od początku jego powstania miał on dostarczać wartościowe treści i stanowić platformę wymiany doświadczeń oraz dzielenia się wspólną pasją podróżowania.

blog podróżniczy curly trips

Ewa czyli zakręcona matka zarabiała na życie podróżując od 19 roku życia, a Renata czyli zakręcona córka swój pierwszy lot odbyła, jako 3-latka. Ten blog to ich miejsce wspomnień i wymiany doświadczeń. To worek bez dna pełen przygód, inspiracji i wskazówek dla każdego. Więcej możesz przeczytać o nich TUTAJ.

Ich życie nigdy nie było proste, więc ich podróże musiały być pokręcone. Zachęcają one do tzw. slow travel i podróżowania mądrze poznając świat głęboko, a nie szybko. Ich sposób zwiedzania to niezaliczanie punktów na mapie, ale próba zrozumienia świata, szkoła życia i radzenia sobie w różnych sytuacjach.

Każda z nich była w innej części świata, pokonywała kilometry w inny sposób i miała inne przygody oraz środki finansowe. Obie na nie ciężko pracowały i musiały oszczędzać, rezygnując czasem z innych rzeczy.

Ich motto podróżnicze:

Podróż to zaczarowany ogród pełen labiryntów, a nie bieg przez tyczki do mety.

Mają nadzieję, że będziesz im towarzyszyć. Zachęcają do polubienia FANPAGE by być na bieżąco oraz lektury bloga. Jak same mówią: każdy like i komentarz jest dla nich na miarę złota, więc śmiało dzielcie się swoimi opiniami. Wierzą, że ich treści są wartościowe i praktyczne, o czym świadczą wiadomości od czytelników.  Jeśli też tak uważasz to przekaż info o blogu również swoim znajomym. Dziewczyny na pewno odwdzięczą się kolejnym tekstem na tematy Was interesujące. Więcej o blogu możecie przeczytać TU.

Pozdrawiają i życzą miłej lektury!

Matka z Córką lub Córka z Matką :)

Na szczęście nie jesteśmy jakąś straszną rodziną rodem z piekła (kiedyś przypadkiem trafiliśmy na kreskówkę zatytułowaną „SPIEKUA RODEM” i… tak nam się ta gra słów spodobała, że została z nami – zwłaszcza, że jedno z nas to Diabeł, drugie Smok… a, trzecie Śmiejek – trochę pokorniejszy). Na pierwszy rzut oka – wyglądamy i  zachowujemy się całkiem normalnie (no prawie^^). Mamy za to w sobie dużo ognia do robienia tego co kochamy!

11 lat temu zaczęliśmy podróżować we dwoje – zakochaliśmy się w Afryce (jej przyrodzie, ludziach, smakach i zapachach) i Ameryce Północnej (za jej zróżnicowanie), ale na podróż poślubną wybraliśmy Indie… Cztery lata temu na świat przyszła nasza córeczka – Kaja i wywróciła nasz świat do góry nogami.  Taki świat jednak spodobał nam się dużo bardziej, bo wniosła do niego tyle słońca i radości, że pozostało nam tylko odwdzięczyć się jej tym samym :) 4 lata temu zaczęliśmy więc naszą wspólną podróż we troje (chociaż czasami zdarza się nam wybrać się gdzieś tylko we dwoje czy też jednemu z nas – samotnie). Polujemy na każdą wolną chwilę, by wyruszyć w drogę, a każda podróż była dla nas podróżą życia…

spiekua rodzinka

Nasze szuflady pękały w szwach od zdjęć, rysunków i historii nieopowiedzianych, więc w czerwcu 2016 roku (to jeszcze świeżynka) postanowiliśmy wystartować z naszym blogowym projektem, w którym z lekkim przymrużeniem oka dzielimy się z Wami kawałkami świata (bliższymi i dalszymi), które udało nam się odwiedzić, sfotografować i poznać po naszemu. A, że członkowie naszej ekipy są iście z piekła rodem – w końcu: Diabeł, Smok i… mały Śmiejek – stąd nasze miejsce nie mogło nazywać się nie inaczej – SPIEKUA.pl .

Gorąco (a nawet piekielnie^^) zapraszamy !

Kamila, Kaja i Bartek

 

JAK SIĘ ZACZĘŁO?

We wrześniu 2015 porzuciłam swoje poukładane życie trzydziestolatki w Warszawie, pewną pracę w korporacji i ruszyłam w podróż życia. Wylądowałam na lotnisku JFK w Nowym Jorku z bladym zarysem kilkumiesięcznej wyprawy w głowie i blisko 20-kilogramowym plecakiem na plecach. Przez kolejnych 9 miesięcy odwiedziłam 8 krajów obu Ameryk, a w sumie ponad 40. Wcześniej sporo podróżowałam, ale ta podróż właśnie okazała się przełomem w moim życiu i wiele mnie nauczyła (o czym więcej tutaj).

O CZYM TEN BLOG?

W skrócie: o podróży, jaką jest życie. Moją pasją jest eksploracja miejsc, ludzi oraz samej siebie i eksploracją właśnie obecnie zajmuję się na pełen etat. Eksploratorka.pl nie jest pamiętnikiem, relacją z podróży, czy też przewodnikiem. Jest podróżą samą w sobie – drogą, którą przebywam równolegle do przebytych kilometrów. Podróż jest pasją, która daje mi kontekst do coraz to nowszych odkryć, spostrzeżeń i refleksji, a strona ta jest narzędziem do ich komunikacji. Jest też miejscem, które ma dostarczyć inspiracji i motywacji – do podróżowania, dokonywania zmian w życiu, realizacji marzeń. Dodatkowo znajdziesz w nim zbiór informacji praktycznych na temat organizacji podróży na własną rękę – więcej na Projekt Pierwsza Podróż.

Mokra Głowa- życie na emigracji i podróże

Blog podróżniczy i blog o życiu na emigracji w Szkocji w jednym !

 

Zdjęcia i opisy ciekawych miejsc, wyprawy w poszukiwaniu tras „mniej turystycznych”, rozmowy z ludźmi. Jako była studentka dziennikarstwa poza typowymi wpisami umieszczam na blogu również mini-reportaże, w których próbuję uchwycić atmosferę rzeczywistości roztaczającej się dookoła mnie.

 

Blog narodził się po kilku miesiącach mieszkania poza krajem, ściślej w Szkocji, kiedy potrzebowałam nowych wyzwań. Początkowo miała to być przestrzeń dosyć prywatna, miejsce, w którym dzieliłam się moimi przeżyciami na emigracji (wspomnieniami z pracy support workera, opisami ciekawych miejsc w Szkocji, plusami i minusami życia za granicą). Obecnie jednak przekształcam go w blog podróżniczy z prawdziwego zdarzenia. Niedługo pojawią się relację z mojej wielkiej podróży po Azji – zacznę od Tajlandii, następnie wyruszę do Wietnamu, Kambodży, Laosu oraz Birmy. Zapraszam serdecznie do śledzenia mojej relacji :)

Kinga On Tour

Kinga On Tour to blog o codziennym przemieszczaniu się z miejsca na miejsce, które jest możliwe dzięki podróżom, pocztówkom oraz książkom. Blog powstał we wrześniu 2014 roku.
Największy uśmiech na mojej twarzy wywołuje podróż w nowe miejsce. Zakochałam się we Włoszech. Marzę o Japonii, Nepalu i Finlandii. Gdybym miała narodzić się na nowo to wybrałabym irlandzkie Galway. W 2016 roku przemierzyłam pieszo Camino del Norte do Santiago de Compostela w Hiszpanii i było to spełnieniem moich marzeń.
Na blogu na pewno znajdziesz coś dla siebie, więc zapraszam Cię serdecznie!

Cześć!

Ciągle nie przestaje nas zadziwiać fakt posiadania własnego bloga podróżniczego.

I to, jak wielką sprawia nam przyjemność dodawanie kolejnych postów. (Cóż, to zapewne cecha wszystkich grafomanów, ale nic to.)

Jeśli będziecie mieli ochotę poczytać o przygodach zwyczajnej rodziny w niezwyczajnych miejscach, zapraszamy.

Najwięcej wpisów dotyczy naszego zrealizowanego, aż dwukrotnie, marzenia o Islandii.

Doceniamy jednak także polskie klimaty ze szczególnym uwzględnieniem Białowieży, Biebrzy i gór.

Nie jesteśmy w żadnym razie bohaterskimi podróżnikami zdobywającymi nieznane lądy, ale nie wadzi nam noc w namiocie.

Damy radę podgrzać zupkę w proszku na palniku gazowym, ale nie będziemy patrzeć z obrzydzeniem na dobrą knajpę.

Jesteśmy najszczęśliwsi, kiedy jedziemy z naszymi, częściowo dorosłymi, dziećmi, ale bez nich też się zdarza. Pozwala nam to zachować równowagę w szaleństwie codzienności.

Zwykle mamy jasno sprecyzowany podział obowiązków – mój mąż robi zdjęcia, a ja je (niekiedy złośliwie) komentuję. Zdarzają się jednak odstępstwa od tej reguły.

Joanna & Jacek

Seniorka z plecakiem

Witam. Mam na imię Mariola. Blog „Seniorka z plecakiem” zaczęłam pisać kiedy uświadomiłam sobie, że słowem senior/ka określa się osoby po 50-tce. No cóż, jestem po 50-tce choć wcale tak się nie czuję. Być może swoim blogiem zainspiruję kogoś do „wyjścia z domu”. „Seniorka z plecakiem” podróżuje po różnych krajach, wędruje po górach, spaceruje po ogrodach oraz innych ciekawych miejscach. Moje wyjazdy są w wolniejszym tempie, nie tak szalone jak młodych ludzi. Ale lubię czytać blogi młodszych, w wielu przypadkach są dla mnie inspiracją do zaplanowania własnych podróży. Wszystkie wyjazdy organizuję sama, czasem w ograniczonym zakresie coś tam wykupuję w biurze podróży, bo jest np. taniej. Zwiedzam miejsca bliskie – w Polsce, dalsze – w Europie i dalekie – odwiedziłam kilka krajów w dalekiej Azji. Wszędzie mi się podoba! (bardziej lub mniej). Lubię lotniska, lubię latać samolotem i koniecznie siedzieć przy oknie. Chociaż tym ostatnim muszę dzielić się z Krzyśkiem, moim mężem.

Przyznam Wam się do czegoś – do nikłej znajomości języka angielskiego, innych obcych wogóle nie znam. To mnie bardzo ogranicza, zwykle nie rozumiem co tubylcy do mnie mówią. I jeszcze jedno dodam. We wszystkich, dosłownie wszystkich dłuższych podróżach spotykałam osoby mówiące po polsku lub w innym zrozumiałym słowiańskim języku. I to było miłe. Wyobraźcie sobie prowadzić konwersację przez tydzień lub dwa tylko z własnym mężem. Mimo wszystko i tak wolę podróżować na własną rękę.

Zapraszam do czytania wszystkich seniorów, ale będzie mi niezmiernie miło jeśli zawitają tu osoby młodsze.


Sakwy i Walizki to blog o podróżach i życiu na emigracji. Do tej pory mieszkałam w trzech różnych krajach Europy, niedawno przeprowadziłam się za ocean. Zapraszam do poznawania razem ze mną kultury i życia w kraju klonowego liścia oraz zwiedzania innych zakątków świata.

Z pamiętnika podróżoholika

Z pamiętnika podróżoholika to blog, który wziął się z wielkiego zamiłowania do podróży – szczególnie tych do Ameryki Południowej. Paulina mieszkała już i w Peru, i w Brazylii, przejechała też sporą część południowego kontynentu. Na blogu pisze o samotnym podróżowaniu po latynoskich krajach i o dość skomplikowanej tamtejszej rzeczywistości. Jest jednak także miejsce na polskie góry, jak i ogólne refleksje podróżnicze.

1 2 3 4 5 21