Łężczok rowerem

„Bierzemy te wodoodporne kurtki???” zapytałam Tomka zbierając się na nasz sobotni wypad na rowery. „A gdzie tam – nie będą potrzebne, padać ma dopiero późnym popołudniem” odparł i nie miał racji. Już dojeżdżając do Raciborza zaczęło kropić, później już było coraz bardziej mokro. No tak, ale człowiek mądry po szkodzie. W ten nie deszczowy, jesienny jak sądziliśmy dzień chcieliśmy pojeździć trochę po terenach Rezerwatu Łężczok, który zazwyczaj tylko mijamy szybko jadąc z Raciborza w kierunku  rudzkich lasów.

Zobacz post Łężczok rowerem na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Księgowa, Strażak i Przedszkolak on tour. Podróżowanie rodzinne, a raczej dłuższe i krótsze wypady po starym kontynencie głównie samochodem i rowerami z przyczepką rowerową dla dziecka, zwaną przez nas vozikiem.