KUALA LUMPUR – CZYLI MIASTO, W KTÓRYM CZUJĘ SIĘ JAK BOHATERKA POWIEŚCI DICKA

W sklepach spotykają się drogie kosmetyki z malajskimi latawcami, chińskimi lampionami i świątecznymi choinkami. Zaraz obok, na ulicy, stoi dwóch kucharzy z patelniami rozgrzanymi do czerwoności, ale zamiast zapachu przyrządzanych pyszności nagle uderza mnie wątpliwa woń duriana i odór suszonych ryb. Pani sprzedająca olejki zapachowe i rozdająca ulotki wypełnione chińskimi znaczkami pisze na Whatsappie do koleżanki, używając najnowszego smarfona, ledwo mieszczącego się w jej dłoniach….Kuala Lumpur, czyli co zobaczyć w tym azjatyckiem mieście…

Zobacz post KUALA LUMPUR – CZYLI MIASTO, W KTÓRYM CZUJĘ SIĘ JAK BOHATERKA POWIEŚCI DICKA na blogu autora
Udostępnij

O autorze