Ku chwale Stalina, wspaniałego i wielkiego wodza!

Taka sytuacja. Wchodzicie w Wiedniu* do sklepu spożywczego gdzieś w centrum miasta. Podchodzicie do półki z winami, chcąc w ramach pamiątki przywieźć sobie butelkę jakiegoś pysznego austriackiego alkoholu. Rozglądacie się, wybieracie, aż wzrok wasz pada na kilka butelek czerwonego wina marki Hitler. Z podobizną führera na etykiecie. Coś wam tu nie gra, nie leży, czujecie się nieswojo. Skandal byłby z tego na międzynarodową skalę. A ja staję w Tbilisi przed regałem z winami i znajduję saperavi marki Stalin. Kupić czy nie? Może być zabójcze…

Zobacz post Ku chwale Stalina, wspaniałego i wielkiego wodza! na blogu autora
Udostępnij

O autorze