Ktoś nas wysłał nad rzekę. W Tokio

Czy w ciągu tygodnia w Japonii może wydarzyć się jeszcze więcej? Był snowboard i lepienie bałwana. Było więcej śniegu niż widziałam przez ostatnie 5 lat! Było jedzenie takie, że robię się głodna na samą myśl i były tuńczyki warte miliony. A do tego wszystkiego były nowe znajomości. Bo są ludzie, których trzeba spotkać …

Zobacz post Ktoś nas wysłał nad rzekę. W Tokio na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Kilka lat temu wyjechałam w samotną podróż dookoła świata, spontanicznie i bez doświadczenia. Z biletem RTW w ręku, z małym plecakiem i z uśmiechem na twarzy ruszyłam w nieznane. W Australii poznałam Sama i moje życie wywróciło się do góry nogami. Dosłownie. Dziś mieszkamy razem w Brisbane, a podróże stały się naszą wspólną największą pasją. Zajrzyjcie na bloga. Do zobaczenia. Julia i Sam.