Król w Brazylii

Będąc zaledwie podlotkiem w roku 1991 oglądałam z rodzicami teledysk Michaela Jacksona do piosenki Black and White i byłam absolutnie przekonana, że patrzę na białą kobietę uganiającą się po sawannie z lwami. Piosenkarz nie tylko mnie sprawił problemy identyfikacyjne. Trudny do zaszufladkowania gwiazdor, którego nazwisko wzbudzało histerię wśród swoich fanów i ekscytację wśród prawników procesowych, w latach dziewięćdziesiątych wkraczał w okres publicznego buntu przeciwko dyskryminacji rasowej i łamaniom praw człowieka. W roku 1995 przygotowywał nową płytę HIstory, na której znaleźć miała się piosenka They don’t really care about us, do której teledysk chciano nakręcić w Brazylii. Z tym, że za scenografię i statystów miały posłużyć nie rajskie plaże, a fawele.

Władze Rio de Janeiro i Salwadoru nie były zachwycone tym pomysłem. Uwiecznienie biedy brazylijskich faweli na taśmie, która miałaby być następnie odtwarzana na wszelkich możliwych kanałach muzycznych 24 h na dobę na całym świecie, nie brzmiało jak dobry pomysł marketingowy. Zwłaszcza, że w 1996 roku Rio de Janeiro walczyło o organizację igrzysk olimpijskich w 2004 roku i ostatnie czego potrzebowało to przypominanie światu o zaniedbanych częściach Wspaniałego Miasta z tekstem They don’t really care about us w tle. Władze złożyły więc do sądu wniosek o zakazanie amerykańskiej ekipie filmowej kręcenia filmu w fawelach¹. Sąd przychylił się do wniosku, ale zwycięstwo tylko przez chwilę przechyliło się na stronę władz, bo w apelacji zakaz został zniesiony. Establishment był wściekły, ale fawele nie posiadały się z radości. Ekipa Michaela Jacksona i Spike’a Lee, który zajmował się reżyserią klipu (ten sam który dziś bojkotuje Oscary), od kilku tygodni prowadziło negocjacje z bossami narkotykowymi, którzy wpierw musieli wyrazić zgodę (i zapewne otrzymać sporą dolę) na filmowanie. Nic więc nie stało na przeszkodzie by rozpocząć zdjęcia.

Zobacz post Król w Brazylii na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Prawnik bez togi. W wolnych chwilach wlepiam wzrok w mapę i planuje nasze weekendowe wyjazdy. Poza tym tańczę salsę, jeżdżę na rowerze, tworzę quizy. Nie odmówię również wina. Nie nadaje się na ornitologa, bo łatwo wybucham głośnym śmiechem. Autor www.zdalaodbiura.pl