Kraków. Podgórze.

Wszyscy wokół narzekają na krakowski smog. Ja też narzekam. Ciężko się oddycha, powietrze czuć, widać, można je dotknąć, a nawet pokroić nożem. Ale nie popadajmy w skrajności, są w końcu też takie dni, które nagle zaskakują nas wspaniałą widocznością, rześkością powietrza i pięknym słońcem. I taki był wczoraj, gdy wybrałem się na Podgórze.

Zobacz post Kraków. Podgórze. na blogu autora
Udostępnij

O autorze