Kraina bez Boga i milicji – Bieszczady

Inaczej niż Beskidy, Bieszczady owiane są jakąś aurą tajemniczości, mocy i strachu przed wilkiem i niedźwiedziem. Zwarta zieleń lasu, przestrzeń połonin i urok Bieszczadzkiego Parku Narodowego są czymś rzeczywiście wyjątkowym. Przed wyjazdem Piorun karmił nas utworami KSU, zagłębiliśmy się nieco w historię zespołu, czego później efektem było nasze nieudolne punkowe podśpiewywanie na szlakach: Góry aż do nieba i zieleni krzyk, polna droga pośród kwiatów… 

mgłaWchodząc na teren BdPN i wąskich, zarośniętych szlaków można poczuć prawdziwą magię natury, historię drzew i przestrzeń, która nie należy do człowieka. Powalone drzewa zarośnięte mchem, krzaki jeżyn tak gęste, że chyba sam niedźwiedź zatrwożył by się o swoje futro. Widzieliśmy tropy i odchody wilków, Piorun dopatrzył się też śladów niedźwiedzich łap i żubrzych placków, ja natomiast zgodnie z zasadą „co z oczu to z serca” starałam się nie wypatrywać tropów brunatnego w trosce o spokojny sen w namiocie.

Zobacz post Kraina bez Boga i milicji – Bieszczady na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Gandzia i Piorun - jesteśmy Poznaniakami i razem prowadzimy bloga Podróżozbiór. Aktualnie na rowerach przemierzamy Japonię i Koreę Południową, wyruszyliśmy w grudniu 2017. Na naszej stronie znajdziesz teksty również o Polsce, głównie rowerowych wypadów, ale piesze wycieczki też się znajdą. Pozdrawiamy!

Could create table version :No database selected