Kotor i jego zatoka. Gdzie iść, co zwiedzić?

Bardzo się cieszę, że mogłem wrócić do Czarnogóry i to na zaproszenie tamtejszej organizacji turystycznej. Przywiozłem ponad 250 GB materiałów, co owocuje między innymi tym wpisem, kolejnym, który w najbliższym czasie, ale przede wszystkim filmem. Ten także w przyszłym tygodniu. Dzisiaj zapraszam nad zatokę Kotorską. Urokliwą, jedyną w swoim rodzaju i mającą ciągle wiele dzikich, rzadko odwiedzanych miejsc do zaoferowania. Zatem kto jeszcze nie odwiedził Kotoru i Zatoki Kotorskiej? Wstydzić się! :)

Na początek przenieśmy się jednak w czasie. Był to rok 2012, kiedy to wraz z dwoma znajomymi – Kamilem i Wojtkiem przemierzaliśmy Bałkany na rowerach. To było coś. Blisko 40 dni, ponad 3500 kilometrów. Jednym z jedenastu odwiedzanych krajów była właśnie Czarnogóra. Zapamiętałem ją jako kraj niesłychanie zróżnicowany i kraj, który koniecznie kiedyś odwiedzę znowu. O tym, jak nasza trasa przebiegała i co odwiedziliśmy wtedy, będzie w drugim, ogólnym wpisie. Tam też rozpiszę się o całej Czarnogórze i pokażę Wam moje ulubione miejsca. Niekoniecznie te najpopularniejsze.

Zobacz post Kotor i jego zatoka. Gdzie iść, co zwiedzić? na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Podróżuję jak najczęściej jest to możliwe. Rowerem, autostopem, tanimi liniami lotniczymi. Dzielę się przy okazji swoimi relacjami na blogu www.kolemsietoczy.pl ;)