Konya – Ali (nie-Baba) i 24 latających derwiszów

Konya – z tym miastem początkowo nie wiązaliśmy większych nadziei. Jest to wielkie miasto i, według naszej mapy Turcji, nie mieliśmy tam znaleźć szczególnych atrakcji… W czasie poszukiwań noclegu na Couchsurfingu wiele osób pisało nam o jakimś festiwalu, który miał się odbywać akurat w dzień naszej wizyty w Konya. Z czasem dowiedziawszy się więcej na ten temat, skojarzyliśmy całą sytuację… To z Konyi wzięli się tańczący panowie w białych sukniach i doniczkach na głowach! A na poważnie… Zakon Wirujących Derwiszów.

Zobacz post Konya – Ali (nie-Baba) i 24 latających derwiszów na blogu autora
Udostępnij

O autorze

My...czyli: Rocznik 92. i 91. Studenci. Inżynierowie. Trochę artyści. Bydgoszczanie. Absolwenci IV LO. Szatynka i blondyn. Autostopowicze i wędrowcy. Miłośnicy gór, wyzwań, a ponadto hiszpańskiej tortilli i włoskiej kawy:).