Kolumbia dla backpackerów, czyli ile będą cię kosztowały wakacje twojego życia

Kiedyś było to jedno z najbardziej niebezpiecznych państw na świecie. Nie dość, że wojna, narkotyki, wojny gangów, Pablo Escobar, kryzys gospodarczy, to jeszcze zamachy i porwania. Nie ma po tym śladu. Dziś wycieczka do Kolumbii, chociaż ten kraj dalej boryka się z niemałymi problemami, jest bezpieczniejsza niż wieczorny spacer po Piotrkowskiej. Poza tym jest tam cudownie, ludzie są weseli i wyluzowani, ceny przystępne i jedzenie smaczne. Nie bez powodu sterczałam tam trzy bite miesiące, i właściwie mogłabym nigdy nie wyjeżdżać, a wrócę na pewno, i to szybko. Polecam gorąco – przestańcie okupować te upiorne tureckie kurorty, nauczcie się podstaw hiszpańskiego i lećcie do Kolumbii, zanim reszta świata się zorientuje, jakie to fajne (można tanio, np. Condorem).

Transport: O dziwo ten międzymiastowy nie należy do najtańszych, i znowu kierowcy autobusów wykazują zamiłowanie do krioterapii przy pomocy klimy. Wszędzie jedzie się długo, bo kraj wielki i górzysty, za to linie są luksusowe i punktualne. Ceny europejskie: za 20-godzinną podróż z Barranquilla do Bogoty zapłacimy aż 120 000 COP, więc na dużych dystansach warto rozważyć tanie linie lotnicze Viva Colombia – lot jest często sporo tańszy niż autobus). Krótkie dystanse są obsługiwane przez małe, lokalne firmy transportowe, więc ceny są o wiele niższe (np. za bilet z Salento do Filandia zapłacimy ok 3000 COP). Przykładowe ceny (autobus): Medellin – Cartagena: 85 000 COP, Cartagena – Barranquilla: 10 000 COP, Bogota – Cali: 55 0000 COP.

[czytaj dalej]

Zobacz post Kolumbia dla backpackerów, czyli ile będą cię kosztowały wakacje twojego życia na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam 29 lat i problemy z usiedzeniem na dupie. Skończyłam arabistykę w Hiszpanii i stosunki międzynarodowe w Austrii, po czym mieszkałam jeszcze w Maroku, w Belgii, w Austrii, w Polsce, w Indiach oraz w Egipcie. Podróżuję zasadniczo bezustannie i bez wyraźnego celu, poza takim, żeby po prostu być gdzie indziej. Właśnie jadę z Meksyku jak najdalej na południe w towarzystwie plecaka, namiotu i laptopa.