Kioto. Kinkakuji czyli Złoty Pawilon

Na ostatni dzień zaplanowaliśmy prawdziwą perłę Kioto – Złoty Pawilon. Cieszyliśmy się tym bardziej, że powróciła piękna, bezchmurna pogoda a pomimo upału powietrze było jakby świeższe i lżejsze niż w ostatnich dniach. Spakowaliśmy się, zostawiliśmy bagaże w hotelu i ruszyliśmy do świątyni zen Kinkakuji.

Do świątyni Kinkakuji dojechać można jedynie autobusem (o podróżowaniu autobusami w Japonii pisaliśmy w poście o Nikko). Na miejscu po raz kolejny zdziwiło nas mistrzostwo z jakim Japończycy potrafią tworzyć, wydawałoby się zbędne, miejsca pracy. Przed przybyciem do Kraju Kwitnącej Wiśni raczej spodziewaliśmy, że na każdym kroku spotykać będziemy roboty i automaty. Tymczasem w Kinkakuji jest osoba wskazująca kolejki do kas, następnie sprzedawcy biletów, bileter który je sprawdza i uwaga hit!, za okazaniem biletu w kolejnej budce możemy otrzymać broszurę informacyjną o świątyni. A to wszystko za jedyne 400 jenów od osoby : )

Zobacz post Kioto. Kinkakuji czyli Złoty Pawilon na blogu autora
Udostępnij

O autorze