Kamienne Miasto o wielu twarzach

Kiedy mój kolega Peter odbiera mnie z zanzibarskiego lotniska i wiezie do starej części miasta, pierwsze co mówi to to, że na pewno mi się tu spodoba. A gdy wjeżdżamy w wąską ulicę prowadzącą do centrum Stone Town, wiem już, że się nie pomylił. To jest sympatia od pierwszego wejrzenia. Witają mnie dość wysokie budynki w ciepłym, beżowym kolorze z drewnianymi wykończeniami oraz rozgrzane od słońca główne ulice, od których odchodzą małe, zanurzone w cieniu alejki. Parkujemy nieopodal nabrzeża i idziemy na obiad do niewielkiej knajpki położonej nad samą plażą, w której serwują przepyszne grillowane ryby z ryżem warzywami i dobrze przyprawionym sosem. Słońce świeci mocno, a jego promienie odbijają się w morskich falach i migoczą przyjaźnie. Obserwują grupkę młodzieńców ćwiczących na piasku akrobacje. Wsłuchuję się w szum oceanu i lekkiego wiatru potrząsającego palmowymi liśćmi. Kiedy kosztuję swojego dania to wiem już, że będę tu jeszcze przychodzić.

Na blogu Daleko niedaleko przeczytasz cały wpis o Stone Town

Zobacz post Kamienne Miasto o wielu twarzach na blogu autora
Udostępnij

O autorze