Jeden dzień w Hobbitonie

Zielone pagórki, sielski klimat, lasy, jeziora, kolorowe drzwiczki do domków… Do tego przyjazne Hobbity oraz Czarodziej, który nigdy się nie spóźnia, ale zawsze przybywa wtedy, kiedy ma na to ochotę. Od niepamiętnych czasów (ok pamiętam, od liceum) moim marzeniem było, aby choć na chwilę przenieść się do Hobbitonu.

Zobacz post Jeden dzień w Hobbitonie na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Karolina i Bartek uzależnili się od podróżowania dawno temu. Ze wszystkich możliwych uzależnień chyba wybrali najlepiej. Kiedy Karolina pojechała do Finlandii na Erasmusa, zaczęła pisać blog, żeby nie musiała wysyłać tysiąca maili. Z krainy św. Mikołaja dawno wróciła, ale chęć pisania nie zniknęła. Do tego doszła fotografia i kolejne, wspólne lub osobne, wyjazdy do opisywania i fotografowania. 26 listopada 2015 roku wsiedli w samolot lecący do Panamy, gdzie rozpoczęli Niekończącą Się Podróż Poślubną. Nie taka znowu niekończąca się, bo w marcu 2019 roku oficjalnie zakończyli tę podróż lądując w Polsce na trochę dłużej. Możecie podróżować z nimi na bieżąco na blogu oraz śledząc ich w mediach społecznościowych!