Ipoh street art walk

Ipoh is a slow colonial town, though in terms of size the 6th largest city in Malaysia. It makes it a perfect location to hang around for a while to taste its street art. Besides the tourist crowds tend to avoid it heading instead directly to Georgetown (also and definitely worth to see!) so stopping there will be a good occasion to take rest from the fever of hasty sightseeing and chasing the monuments of Malaysia.

Enjoy walking with me these art painted streets! :)

 

Zobacz post Ipoh street art walk na blogu autora
Udostępnij

O autorze

W sylwestra 2015 roku tuż przed północą kupiłam one way ticket do Indii. Nie miałam sprecyzowanych planów. Jak zwykle chciałam przeżyć przygodę i jak zwykle mi się udało! To nie była moja pierwsza dłuższa wyprawa w pojedynkę. Wierzcie lub nie, ale debiutowałam w wieku 12 lat. Co prawda nie pojechałam wtedy daleko, bo tylko do Francji, ale była to wystarczająco egzotyczna wyprawa jak na tamte czasy i dla dziecka, które dotąd widziało same państwa, których nazwy zaczynały się od "demokratyczna", "socjalistyczna" lub "ludowa". Wtedy postanowiłam, że jak będę duża, to pojadę wszędzie. Do tej pory udało mi się zrealizować to marzenie w 1/4. I oczywiście jadę dalej! :)