Inle Lake

Cały tekst oraz mnóstwo zdjęć znajdziecie na moim blogu: okiemmaleny.pl :) Zapraszam

Spis Treści:

Inle Lake – smutny uśmiech rybaka

Gdy przeglądamy pocztówkowe fotografie z Mjanmy prędzej czy później, a zdecydowanie prędzej, trafimy na uśmiechniętego rybaka z wielkim koszem znad jeziora Inle Lake. Gdy poszperamy troszkę bardziej znajdziemy backstage czyli uśmiechniętego rybaka, a przed […]

Co, gdzie, kiedy?

Inle Lake to jedno z większych jezior Birmy. Położone jest na wysokości 900 m.n.p.m i otoczone malowniczymi górami Szan. Miejsce jest niezwykle ciekawe, bo oprócz […]

Nyaung Shwe

Nim udamy się na wycieczkę po jeziorze musimy znaleźć bazę. Bazą jest mała miejscowość Nyaung Shwe. […]

Inle Lake – boat trip. Niezapomniana atrakcja czy strata czasu?

Trudno na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Ale zacznijmy od początku.

Poranek. Po śniadaniu wyruszamy na podbój Inle Lake. Na ulicy łapie z nami kontakt wzrokowy pewien chłopiec. Chwilę później następuje atak z mapą, […]

Zdjęcie na powitanie

Łódka zdecydowanie nie należała do tych, co wzbudza zaufanie, zresztą jej kapitan też nie ;-) Gdy już okazało się, że jednak nie wywróciliśmy się na samym początku, płyniemy dalej, rozpostarci jak basze.

Opuścilismy miejską rzekę i oto […]

Zwiedzamy manufaktury

Co było dalej? Zwiedzanie manufaktur. Samo w sobie jest ciekawe. […]

Phaung Daw Oo Paya

Po przerwie na lunch i złapaniu oddechu czas na pierwszą świątynię. Aby się do niej dostać trzeba […]

Long neck show

Po wizycie w świątyni i karkołomnym powrocie przez most czekała nas zdecydowanie najbardziej przygnębiająca atrakcja […].

grupa etniczna Padaung

Kobiety z grupy etnicznej Padaung słyną z tego, że ich szyje […]

W manufakturze

Przypłynęliśmy do kolejnego domku na palach. Wysiedliśmy. Wchodzimy do pomieszczenia, które było ogromnym sklepem. Tu nie czekała na nas przewodniczka z długą opowieścią o kulturze, […]

Klaszor Nga Phe Kyaung

Ostatni przystanek to klasztor Nga Phe Kyaung, moim zdaniem o niebo ciekawszy niż świątynia z Buddą Kuleczką. […]

To jak z tym Inle Lake? Jechać, nie jechać?

Jechać. Ale najpierw dobrze się przygotować. Już po raz kolejny zemściło się na mnie podejście: ok, mniej więcej wiem co i jak, a reszta jakoś się ułoży. I rzeczywiście[…]

Tekst oraz mnóstwo zdjęć znajdziecie na moim blogu: okiemmaleny.pl :)

Nie przegap następnego wpisu śledząc Okiem Maleny na Facebooku. Do zobaczenia.

Zobacz post Inle Lake na blogu autora
Udostępnij

O autorze