Hotel z odpadków, atakujące Magpaye, portrety i spotkanie z sędzią.

Canbera – Narrabundah – 26.09 –

Poniedziałkowy poranek postanowiłam zacząć od spożywczych zakupów, ponieważ w mojej szafce z żywnością była tylko kawa, herbata i jedna cytrynka z drzewa Józefiny. Nie miałam wiele czasu, więc wybrałam się do najbliższego centrum handlowego, które znajdowało się około 15 minut drogi od „mojego” hotelu. Poznawałam dopiero Narrabundah, jednak moja droga do sklepu w poprzednim miejscu zamieszkania – w Curtin była zdecydowanie atrakcyjniejsza. Tam mogłam iść do centrum handlowego rozległym, pustym parkiem, podziwiając panoramę Canberry.

Zobacz post Hotel z odpadków, atakujące Magpaye, portrety i spotkanie z sędzią. na blogu autora
Udostępnij

O autorze