Honduras: Copán

Jeśli wydaje wam się, że Gwatemala w porównaniu z Meksykiem wygląda dość rozpaczliwie, to zapraszam do Hondurasu. Założę się większość z was słyszała o Hondurasie mnie więcej dwa razy w życiu: pierwszy raz przy okazji lektury „Wojny Futbolowej” Kapuścińskiego (o tym, jak między Salwadorem a Hondurasem poszło na noże, kiedy Honduras przerżnął w eliminacjach do mistrzostw świata w piłce nożnej w 1969 roku), drugi raz, kiedy UNDC opublikowało swoje statystyki na temat rozmiarów panującego tutaj bandytyzmu. [czytaj dalej]

Zobacz post Honduras: Copán na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Mam 29 lat i problemy z usiedzeniem na dupie. Skończyłam arabistykę w Hiszpanii i stosunki międzynarodowe w Austrii, po czym mieszkałam jeszcze w Maroku, w Belgii, w Austrii, w Polsce, w Indiach oraz w Egipcie. Podróżuję zasadniczo bezustannie i bez wyraźnego celu, poza takim, żeby po prostu być gdzie indziej. Właśnie jadę z Meksyku jak najdalej na południe w towarzystwie plecaka, namiotu i laptopa.

Could create table version :No database selected