Helsinki. Podróż sentymentalna

Mówić im, czy nie mówić? Dywagowaliśmy między sobą przez pół dnia, włócząc się po Tallinie. Japoneczka do rany przyłóż, ale ta druga? Sam nie wiem. Powiedzmy. Nie mówmy. Prom mamy o siódmej trzydzieści, musimy być godzinę wcześniej. Dwadzieścia minut na dojście do portu. Budzik zadzwoni o piątej trzydzieści.

Zobacz post Helsinki. Podróż sentymentalna na blogu autora
Udostępnij

O autorze

Could create table version :No database selected